Następne dni mijały szybko.Codziennie dostawałam kwiaty i jakiś liścik od nieznajomego.Nikt oprócz Louisa i Becky nie wiedzieli o tajemniczym nieznajomym.Od naszego spotkania u mnie w ogrodzie nie utrzymujemy z Harrym kontaktu.Jedyne co się widujemy to na próbach.Musze przyznać że strasznie m go brakuje.Teraz nie przesypiam nocy bo płaczę a jak już zasnę to budzę się z krzykiem...
Teraz siedzę w samochodzie z 1D,Daniell i Becky.Ostatnio jestem tak jakby oddzielona od nich.Niby jestem ciałem przy nich ale duchem gdzieś indziej.Na miejscu jako pierwsza wyszłam z busa i pobiegłam na skałki.Schowałam się za jedną i wyjęłam papierosa.Zayn mi dał bo widział że muszę się jakoś odstresować.Muszę przyznać że trochę się uspokoiłam.Po skończeniu wróciłam do reszty i rozpakowałam się w domku.
-Sammer ty paliłaś?!-prawie na mnie krzyknął Harry
-A co cie to obchodzi?-zapytałam a on odciągnął mnie przed domek.
-Kurwa Sammer jestem twoim przyjacielem i chyba mam prawo wiedzieć!-podniósł na mnie głos.Nie wytrzymałam i pobiegłam do swojego pokoju a on oczywiście za mną tylko ja zamknęłam go na klucz i zsunęłam się po drzwiach płacząc.Nie wychodziłam z tego pokoju przez 2 dni.Najwyraźniej nikt oprócz dziewczyn nie interesuje się mną.One próbują codziennie mnie wyciągnąć z tamtego pomieszczenia.Dzisiaj też próbowały.
-Sammer proszę wyjdź!-powiedziała Dan.
-Nie chce!-krzyknęłam.
-No proszę....dzisiaj jest ognisko no i chcemy żebyś przyszła!-krzyknęła.Ja się chwilę zastanowiłam i dałam przyjaciółkom znak że spotkamy się na plaży.Wzięłam prysznic i ubrałam się w bokserkę,za dużą szarą bluzę i krótkie jeansowe spodenki z wysokim stanem a włosy spięłam w koka.Na nogi założyłam vansy i poszłam do stołówki.Usiadłam obok swoich przyjaciół którzy byli zdziwieni tym że zeszłam.Zjadłam tylko jabłko i popiłam sokiem pomarańczowym.Po zjedzonym posiłku poszłam się przejść po plaży.Chodziłam wzdłuż wybrzeża wspominając chwile spędzone z Harrym.
-Sammer co ci jest?-usłyszałam za sobą głos Nialla.
-Miałeś kiedyś tak że cholernie kochałeś pewną osobę wiedząc że i tak nie będziecie razem?-zapytałam.
-Miałem ale po pewnym czasie minęło..-powiedział.
-Ile ten czas u ciebie trwał?-zapytałam zapłakana.
-U mnie 2 lata.....ale u ciebie może krócej-powiedział.
-Niall....ja wyjeżdżam...-powiedziałam.-Chcę zacząć studiować-dodałam.
-Co?Sam serio?!Czego?-zadawał te pytania.
-Nie chce być blisko osoby którą kocham,a najlepszym rozwiązaniem jest wyjazd-powiedziałam.
-Ale chcesz to tak wszystko zostawić?A co z Becky,Louisem,mną i Harrym?-zaczął wyliczać a,zza jego pleców zobaczyłam Harrego ze łzami w oczach.
-Harry błagam daj to sobie wyjaśnić!-krzyknęłam i zaczęłam biec w jego stronę aż go nie dogoniłam.
-Co chcesz tu wyjaśniać!!To że chcesz mnie zostawić!-krzyknął.
-Powiedzieć ci dlaczego chce wyjechać?Bo cie kurwa kocham!Zadowolony!-wydarłam się na niego a on ruszył w moją stronę.Gdy był już przy mnie powiedział:
-Baby you light my world nobody else-i zbliżył się do mnie a następnie złączył nasze usta w pocałunku.
-Witaj nieznajomy-zaśmiałam się.
-Skąd wiedziałaś że to ja?-zapytał.
-Bo ty do mnie mówisz tylko Sammer,słonko i mała-zaśmiałam się.
-Kocham cię Sammer-powiedział.
-Ja ciebie też Harry-powiedziałam i jeszcze raz go pocałowałam.Wróciliśmy do reszty trzymając się za ręce.
-Zayn dajesz mi 50 dolców!-krzyknął Louis i wyciągnął rękę w stronę przyjaciela.
-Czyli już oficjalnie?-zapytały dziewczyny a my kiwnęliśmy głowami...
Cały wieczór jak i noc bawiliśmy się,śmialiśmy,śpiewaliśmy oraz tańczyliśmy.Prawie cały czas byłam w objęciach Harrego.
-Chodź się przejść gdzieś-powiedział ciągnąc mnie za rękę.Spacerowaliśmy po wybrzeżu wtuleni w siebie.
-Kocham cię wiesz?-zapytał.
-Nie.....może mi to udowodnij-powiedziałam a on wpił się w moje wargi.Staliśmy tak i całowaliśmy się bardzo długo.
-Jesteś najlepszym co mnie do tej pory spotkało-szepnął mi do ucha a potem znów złączył nasze usta.
-Kocham cię Harry-powiedziałam.Ja dzisiaj nic nie piłam,czego nie mogłam powiedzieć o Harrym.Przy naszym pierwszym pocałunku wyczułam od niego alkohol.Potem wróciliśmy do pokojów.Przebrałam się i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz